Wolne miejsce, poproszę!

Poniedziałek, 8:45, ul. Wilcza w Warszawie. Do rozpoczęcia pracy został tylko kwadrans, a ja robię już drugą rundę w poszukiwaniu miejsca parkingowego. Frustracja rośnie z każdym ruchem kierownicy. A to dopiero początek tygodnia pracy. Szukanie miejsca parkingowego, obok jazdy w korku, to najbardziej czasochłonna i bezsensowna czynność wykonywana na co dzień. To może się jednak… Read more »