Wielu kierowców wychodzi z założenia, że auto ma jeździć. I tyle. Zbędną wartością dodaną są stylistyczne ozdobniki i tuzin systemów wspomagających jazdę. Tymczasem tendencja w motoryzacji jest zupełnie odmienna. Samochody stają się coraz bardziej autonomiczne, są biurem, domem, pracą i magazynem. i mają nam dostarczać jeszcze więcej przyjemności z jazdy i jeszcze więcej korzyści. Niestety nie ma nic za darmo. A i auta nie tanieją, zwłaszcza ich wyposażenie dodatkowe.

I tu głos zabrały koncerny motoryzacyjne, mówiąc „nie” wysokim cenom aut. Dzięki temu oferta samochodów budżetowych jest coraz bogatsza. W segmencie ostro namieszał najmłodszy w rodzinie Fiata – Tipo, produkowany przez Włochów od 2015.

Jak Fiat Tipo plasuje się wśród konkurentów z segmentu, a jak wypada na tle aut z wyższego segmentu?

Fiat Tipo w podstawowej wersji kosztuje 44 700 zł. Ale można trafić na aktualne roczniki w sprzedaży promocyjnej za niecałe 42 tysiące. W tej cenie otrzymamy centralny zamek, elektryczne wspomaganie kierownicy Dualdrive z trybem City, elektrycznie sterowane przednie szyby, manualną klimatyzację, sterowanie centralnym zamkiem za pomocą pilota w kluczyku, komplet poduszek powietrznych, czy automatycznie unoszoną klapę bagażnika.

Biorąc pod uwagę wyposażenie oferowane w cenie 41 900 zł, na tle konkurencji wypada całkiem nieźle.

Stylistycznie Tipo także wyprzedza nieco konkurentów. Jest eleganckie i wyindywidualizowane za sprawą wyraźnie zarysowanej linii bocznej nadwozia i mocnych przetłoczeń na masce. Dzikości i sportowego charakteru dodają Tipo obłe przednie lampy i spory grill z chromową obwolutą. Sylwetka Tipo jest zgrabna i śmiało można powiedzieć, że nawiązuje do droższej limuzyny, zamiast do budżetowego sedana kompaktowego.

 

We wnętrzu z kolei typowo po włosku. Projektanci konsekwencje wstawili deskę rozdzielcza wykorzystywaną w innych modelach z rodziny Fiata. Kwestią gustu jest, czy wolimy gałki obłe czy wypukłe, przyciski gumowe czy plastikowe. Ale ergonomia to element, który dla każdego gra bardzo ważną rolę. W Tipo wszystko jest pod ręką i w jej zasięgu. Panuje porządek, ale we włoskim stylu, czyli z ozdobnikami, zaokrąglonymi elementami.

Na ergonomię i komfort wpływa też bardzo dobra widoczność. W sedanach słupki bywają bowiem zbyt masywne, przez co pole widzenia może być lekko przesłonięte.

Projektanci postawili przede wszystkim na przestronność wnętrza. Zarówno kierowca, jak i pasażerowie z przodu i z tyłu mają pod dostatkiem miejsca na nogi i ponad głową. Tipo zresztą może pochwalić się jedną z większych przestrzeni z swojej klasie. Przewieziesz nim do 520 litrów bagaży. Auto kryje kilka schowków o łącznej pojemności 12 litrów.

Tę przestrzeń Tipo zawdzięcza wymiarom nadwozia: mierzy 4,53 m długości, 1,79 szerokości i 1,49 wysokości.

Siedzenia są trochę twarde, ale na dłuższą metę zdrowsze dla kręgosłupa. Po dwóch godzinach jazdy ciało nie było przemęczone, bo pozycja na fotelach jest optymalna i ergonomiczna.

Fiat Tipo możemy wyposażyć w jeden z czterech silników:

  • 1.4 16V FIRE o mocy 95 KM
  • 1.6 E-TORQ o mocy 110 KM z automatyczną 6-biegową skrzynią
  • 1.3 MULTIJET II o mocy 95KM
  • 1.6 MULTIJET II o mocy 120 KM.

Testowany Tipo miał pod maską 120-konny silnik 1.6 MULTIJET. Do setki rozpędzał się w 9,7 s, a prędkość maksymalna wynosiła 190 km/h. Jednostka ciekawa, ale należy pamiętać, że najbardziej dynamiczna będzie w okolicach 2000 obrotów/minutę. Silnik da się zatem usłyszeć. Spalanie przy tym zamknie się w 6 l/100 km.

Koszt testowanej wersji nieco przekroczyła 62 tys. zł.

A jak Tipo wypada względem innych aut Fiata? Jeśli szukamy auta uniwersalnego – na co dzień do pracy, do firmy, ale też w długie trasy czy na urlop, na pewno Tipo będzie dobrym wyborem, zwłaszcza że na rynku jest już wersja kombi, która daje jeszcze więcej możliwości. Cenowo Tipo plasuje się bliżej Punto, czy trzydrzwiowego Fiata 500, ale zyskujemy auto eleganckie, które aspiruje do limuzyny.

« 1 z 2 »

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.