Ladies and gentleman! Madame et Monsieur! Meine Damen Und Herren! Na scenę zapraszam Hondę Jazz. Mistrzynię w klasie aut miejskich. Auto doskonale sprawdzające się w miejskiej dżungli, wśród zatłoczonych parkingów i zakorkowanych ulic. Projektanci Hondy stworzyli auto, któremu naprawdę niewiele można zarzucić. Oto Honda Jazz we własnej osobie…

Wygląda może niepozornie – sylwetka jest raczej klasyczna i elegancka – ale ma w sobie to „coś”. Co to jest? Honda Jazz ma dla nas kilka rozwiązań, które są warte uwagi.

Po pierwsze gabaryty. Auto jest niewielkie – długość 3900 mm, szerokość z lusterkami 2029 mm, wysokość bez anteny 1525 mm, rozstaw osi 2500 mm – ale bardzo przestronne w środku. Zapewnia komfortową jazdę czterem osobom. Wygodną pozycję znajdą nawet wyższe osoby.

Nie rozczaruje nas także pojemność bagażnika, która przy standardowym układzie foteli liczy 346 litrów, a po złożeniu tylnej kanapy nawet 1320 litrów (powstaje wówczas płaska przestrzeń).

Ogromną zaletą jest dobra widoczność – przyczyniają się do tego duże szyby. Z kolei ciekawym rozwiązaniem stylistycznym jest ogromna szyba na dachu auta (wielka szkoda, że nie jest otwierana). Auto zachowało sportowy charakter Hond – wyraźnie opadająca maska, agresywna linia nadwozia (szczególnie drapieżny wygląd przednich reflektorów) oraz obniżone zawieszenie.

Gładko pokonuje zakręty

No dobrze. Wiemy już, że auto jest „pakowne”, ale co z komfortem jazdy podczas dłuższej podróży. Tu Honda także zaskakuje, i to bardzo pozytywnie.

Czasy „maluchów”, które wypakowane po brzegi pokonywały tysiące kilometrów, minęły. A Jazz się do tego przyczynia. Okazuje się bowiem, że małym autem można równie komfortowo pokonać trasę Warszawa – Dubrownik czy Zakopane – Gdańsk. Auto co prawda nie przepada za nierównościami (komunikuje nam to rozmaitymi stukotami), ale na lepszych drogach sprawuje się wzorowo, nawet na ostrzejszych zakrętach, przy wyższej prędkości. Przyczynia się do tego m.in. sprężyste zawieszenie i precyzyjny układ kierowniczy.

Jazz oferuje dwie jednostki benzynowe dysponujące wysokim momentem obrotowym w szerokim zakresie prędkości obrotowych:

Ekonomiczny silnik i-VTEC o pojemności 1,3 l wyposażony w dynamiczną 6-biegową manualną skrzynię biegów generuje moc 102 KM i 123 Nm momentu obrotowego. Wyjątkowo niskie zużycie paliwa z emisją CO2 na poziomie 116 i 120 g/km zapewnia poziom oszczędności równie wysoki, jak przyjemność z jazdy.

Silnik i-VTEC o pojemności 1,3 l z bezstopniową przekładnią automatyczną CVT, która łączy w sobie prostotę obsługi skrzyni automatycznej, niższe zużycie paliwa i płynniejsze przekazywanie mocy na koła. Niezwykłe osiągi idą w parze z niską emisją CO2 na poziomie 106 i 114 g/km.

Szaleństwo w Jazzie (to w granicach zdrowego rozsądku) jest jak najbardziej możliwe, jednak najlepiej przy wysokich obrotach. Za to jazda na niższych obrotach jest wyraźnie bardziej ekonomiczna. Testowany model z silnikiem 1.3 i-VTEC osiągał w miarę płynnie 160-170 km/h (przy masie własnej 1047 kg). Jednak prędkość ta była już wyraźnie odczuwalna w postaci zwiększonego hałasu w kabinie.

Honda postawiła na niskie spalanie i niski poziom emisji spalin. Średnie zużycie paliwa w cyklu miejskim waha się w granicach 7,5 l/100 km. Z kolei w cyklu pozamiejskim schodzi poniżej 6 l/100 km.

Ceny Hondy Jazz zaczynają się od 59 100 zł. W tej kwocie możemy liczyć na całkiem godziwe wyposażenie – począwszy od drobiazgów, jak elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne, poprzez systemy zabezpieczające, takie jak ABS, EBD, VSA czy klimatyzację (poza wersją Base), kończąc na elektrycznie wspomaganym układzie kierowniczym czy elektrycznie regulowanych szybach przednich.

Podsumowując… jedno mogę powiedzieć z całą pewnością – Honda Jazz to małe, ale bardzo sprytne auto, które miejskie egzaminy zda na „szóstkę”. I zdecydowanie zaprzeczam wszelkim teoriom, że Honda Jazz to samochód typowo kobiecy…

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.