Po co w autach montowane są kierunkowskazy, skoro kierowcy i tak ich nie używają?

Ile razy nie wjechałeś na rondo, albo skrzyżowanie, bo auto jadące z pierwszeństwem nie zasygnalizowało skrętu? Pamiętasz, co wówczas mówiłeś pod nosem, albo wręcz darłeś się na całe gardło? „Ty gamoniu? Jak jeździsz? Po piiii Ci kierunkowskazy?”, itp. itd. Ale, ale. Krótko potem sytuacja się odwraca. To ty zjeżdżając z ronda nie sygnalizujesz manewru, przez co inni kierowcy stoją w korku, czekając na wjazd na skrzyżowanie. I co, już nie pamiętasz, jak sam bez sensu marnowałeś czas, nie mogąc wykonać manewru?

Tymczasem używanie kierunkowskazów to nie fanaberia, a obowiązek kierowców. Zgodnie bowiem z art. 22. 5. Ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym, „Kierujący pojazdem jest zobowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.” I co z tego. Ten punkt kodeksu jest kolejnym, martwym zapisem, którego stosowaniem większość kierowców się nie przejmuje.

A może nie używamy kierunkowskazów, bo nie wiemy jak i kiedy?

Nie powinniśmy mieć wątpliwości, w przypadku gdy wyprzedzamy inny pojazd, skręcamy w prawo, w lewo, czy zawracamy. Konieczność włączenia kierunkowskazu dotyczy także sytuacji, kiedy jesteśmy na pasie zobowiązującym nas do jazdy w danym kierunku.

Wyższy stopień trudności stanowią za to dla wielu kierowców ronda – jedni migają przy wjeździe, a nie migają zjeżdżając, inni w ogóle nie kiwną palcem, a jeszcze inni błędnie sygnalizując manewry. Jak zatem poprawnie używać sygnalizacji na rondach?

Wjeżdżając na rondo możemy, ale nie musimy używać kierunkowskazów. W przypadku gdy będziemy skręcać na rondzie w lewo i zawracać, używamy lewego kierunkowskazu, a w przypadku gdy będziemy skręcać w prawo – naturalnie prawego. Z kolei zjeżdżając z ronda zawsze powinniśmy korzystać z prawego kierunkowskazu. Wydaje się proste, czemu zatem jest w tylu przypadkach trudne do zrealizowania?

Przecież migacze nie są dla nas, tylko dla innych uczestników drogi. Raz my – sygnalizując manewr kierunkowskazem – pomagamy w płynnej i bezpiecznej jeździe, a za chwilę inni nam ułatwiają wjazd na skrzyżowanie, czy włączenie się do ruchu.

Wszystko jednak zależy od punktu siedzenia i tego, czy szanujemy się nawzajem. Zachowania kierowców na drodze idealnie odzwierciedlają nasz stosunek do ludzi – niestety w dużej mierze brak szacunku i chamstwo.

MT

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.