Z jakimi nowościami nie wyszłaby konkurencja w segmencie aut klasy średniej, Opel Insignia obroni swoją mocną pozycję na rynku. Kiedy w 2008 roku Insignia zastąpiła popularną Vectrę, była z góry skazana na sukces. Inna sprawa, że niemiecka marka wzbudza nasze zaufanie, a może u niektórych także sentyment. Jednak bez względu na to Insignia II generacji broni się swoim pięknem i jakością.

fot. opel.com

Niemal dekadę utrzymała się Insignia I generacji, zanim w 2017 roku pojawiła się Insignia II generacji, zwana także Insignią B. To dowodzi doskonałości modelu.

Co ma do zaoferowania Opel Insignia B?

Dużo, więcej i jeszcze więcej. Jestem nią zachwycona – zarówno wyglądem, bo prezentuje się obłędnie; jak też jazdą, ale o tym później.

fot. opel.com

Stylistyka nadwozia nie zmieniła się może znacznie, ale trudno nie ocenić nowego Opla Insignia jako zjawiskowego auta. Sylwetka nowej Insigni jest na pewno bardziej dynamiczna i usportowiona, a mocno opadający tył wyraźnie nawiązuje do modeli coupe. Jednocześnie Insignia zachowała klasyczną, elegancką linię – smaczku dodają delikatne przetłoczenia na bokach i masce. Największą przemianę przeszły lampy. Światła z przodu są dłuższe i bardziej skośne; tylne lampy również zostały wydłużone.

Jest kilka detali, o których trzeba wspomnieć. Osłona chłodnicy jest subtelnie ozdobiona chromami, a po środku niej wkomponowano duże logo marki.

Wnętrze

Tu widać najwięcej zmian. Po pierwsze, panuje większy porządek. Zniknęła przynajmniej połowa przycisków. Pojawił się za to w centralnej części kokpitu duży ekran dotykowy. Jest dzięki temu nowocześnie, subtelnie, elegancko.

fot. opel.com

Elementy wykończenia są eleganckie, zdobione chromami. Wyraźnym akcentem jest panel środkowy, dzielący przednie fotele. Jest szeroki, dzięki czemu zmieścimy się w nim dwa zamykane, spore schowki. Dodatkowo jest dyskretnie podświetlony, podobnie jak drzwi auta.

We wnętrzu widać spójną koncepcję z sylwetką – zwłaszcza nawiązują do niej detale, jak chromowe kanty na kole kierownicy i wokół wlotów powietrza. Dopełnieniem elegancji są elementy wykończenia tapicerki.

Największym atutem Opla Insignia jest przestrzeń – dająca nieograniczoną swobodę kierowcy i pasażerom. Wnętrze jest ogromne. Z tyłu pasażerowie mogą się swobodnie rozsiąść i wyprostować nogi.

Dodatkowo fotele są naprawdę wygodne – duże, twarde, ale dobrze wyprofilowane, zwane przez producenta AGR (nazwa pochodzi od Akcji na rzecz Zdrowego Kręgosłupa, niem. Aktion Gesunder Rucken).

Poniższe zdjęcia mówią same za siebie. Wielki bagażnik o pojemności 490 litrów to fantastyczny wynik, ale możliwość powiększenia przestrzeni do 1450 litrów brzmi zachęcająco (siedzenia można złożyć do płaskiej powierzchni), zwłaszcza dla rodzin lubiących podróżować z całym niemal dobytkiem.

Na co by zdało się piękne i wygodne auto, gdyby prowadziło się je słabo. Projektanci odchudzili nową Insignię, dzięki czemu – w zestawieniu z benzynowym półtoralitrowym silnikiem o mocy 165 KM (103 kW), generującym 250 Nm – auto nie tylko wygląda dynamicznie, ale dynamicznie się prowadzi. Czuć zapas mocy w każdym zakresie skali, a setkę osiąga w 8,7 sekund.

Skrzynia biegów także szybko reaguje na polecenia, dzięki czemu Insignię prowadzi się bezpiecznie, mając gwarancję wykonania każdego manewru, w każdym momencie i warunkach.

Insignia z silnikiem 2.0 CDTi kusi do szybkiej jazdy i daje dużo frajdy. Nie oszczędza jednak naszego portfela, bo spalanie jest nieco wyższe niż podaje producent. Katalogowo, Insignia powinna spalać średnio nieco ponad 5 litrów, a w mieście 6.7 l. W mieście jednak potrafi osiągnąć wynik 9,5 l/100 km, chociaż – fakt – przy jeździe, która z eko nie ma nic wspólnego.

W opcji dostępny jest adaptacyjny napęd 4×4, który umożliwia dynamiczną jazdę na ostrych zakrętach oraz stabilne prowadzenie na ostrych łukach.

Opel Insignia naszpikowana jest elektroniką, co nie znaczy, że kierowca jest zbędny. Przeciwnie, technologia działa w tle, czuwając nad bezpieczeństwem.

Możemy wybierać z długiej listy systemów i układów:

  • opcjonalny układ automatycznego dostosowania prędkości jazdy do auta jadącego przed nami, yzw. AFA (Autonomous Follow Assist)
  • układ ostrzegania o zbliżającym się za nami pojeździe, tzw. RCTA (Rear Cross Traffic Allert)
  • układ automatycznego hamowania awaryjnego AEB (Automatic Emergency Braking, z funkcją wykrywania pieszych
  • układ trzymania pasa ruchu LKA (Lane Keep Assist).Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.