W ciągu ostatnich kilku lat na rynku motoryzacyjnym jest sporo przetasowań. Spektakularne przejęcia i łączenia budzą zarówno nadzieje, jak również obawy. Liderem na europejskim rynku jest Grupa PSA, czyli Peugeot Société Anonyme, w ramach której dostępnych jest aż sześć marek: Citroën, Peugeot, DS, Opel, Vauxhall i Ambassador. PSA współpracuje ponadto z Toyotą, BMW, Fiatem, Fordem, Mitsubishi, Dongfeng i Chang’an. Jeśli tylko dobre praktyki Peugeota będą stosowane w innych autach, motoryzacja będzie miała się bardzo dobrze.

Chyba każdy zna cykl filmów Luca Bessona Taxi. To co wyczyniał Daniel Mordes ze swoim Peugeotem 406 wzbudza zazdrość miłośników czterech kółek. A bez wątpienia pobudza apetyt na takiego Peugeota. Od premiery Taxi 1 minęło już 20 lat. Przede te dwie dekady marka diametralnie zmieniła stylistykę i technologię. Każda generacja modeli 200, 300, 400 i 500 wzbudzała duże zainteresowanie kierowców i odnotowywała wzrosty sprzedaży, co widać także na naszych drogach. I generacja Peugeota 308 do dziś licznie jeździ po polskich drogach – auto doceniono m.in. za bezpieczeństwo czynne i bierne.

Peugeot 308 produkowany jest od 2008 roku jako następca 307-ki. Pięć lat później na rynku pojawiła się II generacja modelu. Segment C był wówczas najpopularniejszym wśród polskich kierowców. Teraz na podium stają SUV-y, dlatego klasa kompaktora musi ostro walczyć o klienta. Model 308 II generacji otrzymał tytuł Car of the Year 2014. Tytuł zobowiązuje, ale też dowodzi, że to auto naprawdę warte dużej uwagi.

Sylwetka jest wyjątkowo śliczna – elegancka, mocna i dynamiczna. Obniżone zawieszenie dodaje sportowego charakteru. 308-kę wyróżniają wyrazisty grill i ledowe światła z przodu. Nad wszystkim króluje lew.

A we wnętrzu panuj harmonia i minimalistyczna elegancja. To świetny kierunek, aby odchodzić od przepychu i nadmiaru koloru i formy na desce rozdzielczej. Istotnie pokrętła, gałki i przyciski są wygodniejsze, ale na pewno nie dodają uroku kokpitowi. W Peugeocie 308 góruje duży ekran, obudowany chromowanymi elementami i kratkami wlotu powietrza. Panel boczny jest obszerny, przez co można odnieść wrażenie, że jest mniej miejsca, za to jest czarny z subtelnymi zdobieniami w kolorze chromu.

Dopełnieniem wnętrza jest ogromny panoramiczny dach – wrażenie przestrzeni poprawia komfort jazdy, która sama w sobie jest dużą przyjemnością. A zatem jak jeździ Peugeot 308?

Kompaktowa kierownica ułatwia prowadzenie, zegary w polu widzenia wyświetlają niezbędne parametry, a intuicyjny ekran dotykowy ułatwia korzystanie z wyposażenia auta.

Przyjemność z jazdy bierze się w dużej mierze z pełnej kontroli nad autem, dlatego szereg nowoczesnych rozwiązań technologicznych nie tylko poprawiają właściwości jezdne, ale też pozwalają kierowcy na większy relaks w podróży. Co ważne, zawieszenie i opony dobrano do charakterystyki silników BlueHDi i PureTech – zapewniają efektywność i optymalny poziom komfortu.

Zastosowany w 309-ce Pakiet Sport maksymalizuje przyjemność z jazdy. Wybierając tryb „sport” na konsoli centralnej korzystamy ze zmodyfikowanej, sportowej charakterystyki samochodu, czyli bardziej bezpośredniego układu kierowniczego, zwiększonej responsywności pedału przyspieszenia, bardziej wyrazistego dźwięku silnika, podświetlenia wskaźników na czerwono i dodatkowych informacji (wskaźnik poziomu mocy, ciśnienia doładowania, przeciążenia wzdłużnego i poprzecznego).

Peugeot 308 daje dużo, a dodatkowo jest osiągalny cenowo. Podstawową wersję ACCESS kupimy już za 68 000 zł. W tej cenie kupimy auto z silnikiem 1,2 PureTech o mocy 110 KM i manualną skrzynią biegów o 6 przełożeniach. W wersji w cenie otrzymamy m.in.: ABS z AFU, ASR, ESP, RE, sześć poduszek powietrznych (czołowe, boczne i kurtynowe), mocowania fotelika dziecięcego Isofix (x2) w drugim rzędzie siedzeń, reflektory przednie halogenowe + światła do jazdy dziennej LED, tempomat z ogranicznikiem prędkości, elektrycznie sterowane szyby boczne przednie (sterowanie sekwencyjne) z blokadą przycięcia, lusterka boczne sterowane i podgrzewane elektrycznie + zintegrowane migacze.

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.