Znamy pojemność silników naszych aut, potrafimy rozpoznać markę samochodu po kształcie nadwozia, rywalizujemy o to, kto ma pod maską więcej koni, ale mało który kierowca wie, jaką nośność mają opony, w które wyposażył swój wóz, albo jaka jest ich maksymalna wytrzymałość.

Samo istnienie oznaczeń na oponach samochodowych dla niektórych może być tak zaskakujące, jak to, że słynny ludzik Michelin nazywa się… Bibendum! Tymczasem od 1888 roku, czyli od momentu gdy pierwszą oponę wypełnioną powietrzem (przeznaczoną do ówczesnych bicykli) skonstruował szkocki… weterynarz John Dunlop, parametry opon, ich wielkości, rodzajów bieżników i wielu innych elementów uległy znaczącym przemianom.

Obowiązkiem producentów stało się przekazanie jak największej liczby informacji o oponie jej potencjalnym użytkownikom. Tak właśnie powstał ciąg liter i cyfr, które możemy zobaczyć na każdej oponie. Czas odszyfrować ten kod.

Kiedy powinniśmy zdecydować się na wybór nowych opon?

Zakup nowych opon musimy rozważyć, gdy chcemy zmienić opony na letnie lub zimowe, a nie posiadamy odpowiedniego kompletu, oraz wówczas, gdy opony, które posiadamy są już tak zużyte, że nie powinniśmy ich dłużej używać. Dzieje się tak, gdy bieżnik jest mniejszy niż 1,6 mm. Samochód traci wówczas przyczepność, woda przestaje być właściwe odprowadzana, a jazda na zużytych oponach może zagrażać bezpieczeństwu kierowcy i pasażerów. Jednak producenci zalecają wymianę opon, gdy głębokość bieżnika spadnie już poniżej 4 mm.

Podobna sytuacja ma miejsce, gdy używamy opon niedobranych do pory roku. Jeśli zatem średnia temperatura w ciągu dnia sięga powyżej 7 stopni, a nocą nie spada poniżej 0 – to znak, że czas zmienić opony na letnie. Poniżej tej temperatury należy wymienić opony na zimowe.

Po tym, jak już podjąłeś decyzję o zakupie nowych opon, czas zastanowić się, jakie konkretnie opony będą najlepsze dla twojego auta.

Gdzie szukać informacji o oznaczeniach opon

To, jakie opony pasują do danego modelu auta, można sprawdzić, kupując opony z takimi samymi oznaczeniami jak na tych, które były montowane w samochodzie fabrycznie, lub też szukając informacji na klapce wlewu paliwa, słupku bocznym bądź w jego instrukcji.

Następnie wystarczy wybrać oponę o właściwej szerokości, profilu, we właściwym rozmiarze i z prawidłowymi indeksami prędkości i nośności. Brzmi skomplikowanie? No cóż, rozłóżmy to na czynniki pierwsze.

Oznaczenia na oponach

  • np. 125, 205, 355 – liczby takie, jak te znajdujące się na początku ciągu oznaczeń na oponie, informują nas o tym, jaka jest jej szerokość w milimetrach. Warto pamiętać, że opony letnie i zimowe do tego samego auta mogą się różnić szerokością, dlatego na każdą porę roku należy wybierać opony o takiej szerokości, jaką zaleca producent w instrukcji obsługi pojazdu;
  • np. 35, 45, 55 – podana po ukośniku liczba to profil opony. Jest to stosunek procentowy wysokości opony do jej szerokości (np. 205/55 oznacza 55% z 205 mm);
  • np. 14, 15, 16 – kolejna liczba to rozmiar felgi, który producent podaje w calach. Określa on średnicę opony;
  • R, D – przed informacją o rozmiarze felgi można znaleźć literkę R lub D. Jest to oznaczenie, które informuje posiadacza auta, jak skonstruowana jest opona. R jest najczęściej stosowanym oznaczeniem i wskazuje na konstrukcję radialną, D z kolei – na konstrukcję diagonalną;
  • np. 60, 91, 94 – kolejne liczby to indeks nośności. Oznaczają one maksymalną wytrzymałość opony. Każdy indeks to oznaczenie innego maksymalnego obciążenia (np. indeks 91 to maksymalne obciążenie 615 kg). Pamiętaj, że nie warto na siłę podnosić nośności w swoim samochodzie. Jeśli w mniejszych, kompaktowych samochodach, opony będą posiadały taki sam rozmiar jak np. W samochodach typu VAN, to wzmocnienie opon może spowodować ząbkowanie, a co za tym idzie potrzebę ich wymiany. Jeżeli nie jesteś pewien jakie opony powinieneś zastosować, wystarczy zajrzeć w dowód rejestracyjny, gdzie w polu F1 znajdziemy DMC – dopuszczalną masę całkowitą samochodu. Aktualnie rozmiary opon do samochodów dobierane są w taki sposób, aby indeksy nośności przewyższały DMC, by użytkownicy samochodów nie martwili się o przeładowanie.
  • np. T, H, V – te przykładowe litery oznaczają z kolei maksymalną prędkość, do której dostosowana jest opona. Podobnie jak w przypadku indeksu nośności, tak i w przypadku indeksu prędkości producent tworzy specjalną tabelę, która pomaga w rozszyfrowaniu znaczenia konkretnych literek (np. litera T oznacza maksymalną dopuszczalną prędkość na poziomie 190 km/h). Indeksy prędkości powinno się dopasowywać do osiągów samochodu, a przede wszystkim stylu jazdy kierowcy. Podstawowa zasada jednak brzmi im wyższy indeks tym lepiej dla auta. Ponieważ im wyższy indeks prędkości, tym opona nagrzewa się wolniej, co ma również wpływ na jej właściwości jezdne.

Niestandardowe oznaczenia na oponach

Oprócz tych najbardziej podstawowych oznaczeń na oponach możemy spotkać także inne. Na przykład… kolorowe kropki.

Od 1839 roku, kiedy to Charles Goodyear (na którego cześć nazwana została jedna z firm produkujących opony) wynalazł metodę utwardzania kauczuku, dzięki czemu mogły powstać opony, minęło już wiele lat. Opony nadal jednak nie są wolne od wad. Nie zawsze są np. idealnie wyważone. Dlatego aby odpowiednio zamontować oponę na feldze, niektórzy producenci decydują się oznaczyć kolorową kropką miejsce, w którym opona jest najcięższa. Kropeczka ta powinna znajdować się podczas montażu jak najbliżej wentyla na feldze.

Innym oznaczeniem jest informacja o dopasowaniu danej opony do konkretnego modelu auta. Na przykład jeśli producent samochodu marki Mercedes homologował opony, znajdzie się na nich oznaczenie takie jak MO, ML, MOE, MB i wiele więcej. Podobnie w przypadku Audi będzie to np. AO, a Ferrari – K1 lub K2. Opony z homologacją mogą różnić się od zwykłych opon zarówno pod kątem budowy, jak i bieżnika. Oznaczenia różnią się też, jeśli chodzi o opony letnie i zimowe. Te drugie będą posiadać np. symbol 3PMSF, czyli potrójny szczyt górski z płatkiem śniegu. Oznaczenie to znajduje się także na oponach całorocznych.

 

źródło: www.norauto.pl.

Written by Magdalena Trusińska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.